Email Facebook Twitter LinkedIn
×ECR Party
The Conservative
ECR Party
TheConservative.onlineTwitterFacebookInstagramYouTubeEmailECR Party’s multilingual hub for Centre-Right ideas and commentary
PolishPolishEnglishBulgarianCroatianCzechItalianRomanianSpanishSwedish
The Conservative
Wiadomości & Publicystyka   |    TV   |    Print   |    Publicyści

„Nowy wspaniały świat” według Pekinu? Prześladowania Ujgurów i chrześcijan w Chinach

catholic.org

Kim są Ujgurzy?

Ujgurzy to grupa etniczna pochodzenia tureckiego, jedna z mniejszości uznanych oficjalnie w Chinach. Ta, głównie muzułmańska, grupa mówi językiem blisko związanym z tureckim i ma własną, odrębną kulturę. Zamieszkują oni przede wszystkim Region Autonomiczny Sinciang-Ujgur (Xinjiang), który jest domem dla około 11 mln członków tej mniejszości.

Chiny to jeden z największych producentów bawełny na świecie, przy czym Region Autonomiczny Sinciang-Ujgur odpowiada za ponad 20 proc. jej światowych upraw. Wykorzystuje się ją także w produkcji ubrań i pokrycia mebli w Bangladeszu, Kambodży i Wietnamie. Fabryki z Sinciangu zaczęły również wytwarzać na eksport maseczki i środki ochrony osobistej, wspierające walkę z koronawirusem. Ujgurzy, jak donosił wcześniej raport australijskiego Strategic Policy Institute, są więzieni w obozach reedukacji oraz wypożyczani za pieniądze przez chińskich podwykonawców.

Chińska Republika Ludowa i oskarżenia o „ludobójstwo” Ujgurów

W styczniu 2021 r. pojawiła się informacja, że Stany Zjednoczone po raz kolejny oskarżyły władze Chińskiej Republiki Ludowej o „ludobójstwo” Ujgurów. Chiny, jak poinformował sekretarz stanu USA Mike Pompeo, dopuszczają się ludobójstwa i zbrodni przeciwko ludzkości na ujgurskich muzułmanach oraz mniejszościach etnicznych i religijnych (oświadczenie wydano ostatniego dnia funkcjonowania administracji Trumpa). W ocenie Pompeo to „ludobójstwo trwa i jesteśmy świadkami systematycznej próby zniszczenia Ujgurów przez chińskie państwo partyjne”. Co najmniej od marca 2017 r., jak stwierdził sekretarz stanu USA, lokalne władze dramatycznie zaostrzyły trwającą od dziesięcioleci kampanię represji wobec ujgurskich muzułmanów i członków innych mniejszości etnicznych i religijnych, w tym Kazachów i Kirgizów. Nawet do 2 mln Ujgurów, a także członków innych mniejszości muzułmańskich, mogło zostać internowanych w regionie.

Byli więźniowie obozów reedukacyjnych, jak wynika z ich wypowiedzi w mediach, doświadczyli w obozach politycznej indoktrynacji i nadużyć, takich jak pozbawianie jedzenia i snu oraz przymusowe zastrzyki. Niektóre ujgurskie kobiety, według doniesień reporterów, były zmuszane do stosowania antykoncepcji i poddawania się sterylizacji w ramach celowej próby obniżenia wskaźnika urodzeń wśród mniejszości w Sinciang-Ujgur. Lokalny rząd potwierdza znaczny spadek urodzeń, ale zaprzecza przymusowej sterylizacji kobiet.

Parlament Europejski wzywa do zaniechania prześladowań Ujgurów

PE wezwał do zaniechania tych praktyk w rezolucji w sprawie pracy przymusowej i sytuacji Ujgurów w Regionie Autonomicznym Sinciang-Ujgur. Tylko w 2018 r., jak zauważył PE, regiony ujgurskie zatrudniły co najmniej 570 tys. osób do zbiorów bawełny za pośrednictwem rządowego, opartego na przymusie systemu transferu pracowników. Sytuacja w Sinciangu szybko się pogarsza, zwłaszcza od momentu rozpoczęcia przez rząd Chin kampanii pod hasłem „Mocne uderzenie przeciwko brutalnemu terroryzmowi” w 2014 r. Chiński reżim coraz surowiej traktuje mniejszości – szczególnie Ujgurów, Tybetańczyków i Mongołów – w celu ich asymilacji. Odbywa się to poprzez narzucanie im stylu życia chińskiej większości i ideologii komunistycznej. Wobec Ujgurów i innych mniejszości stosuje się arbitralne zatrzymania, tortury, jawne ograniczenia praktyk religijnych i kultury oraz system nadzoru cyfrowego (za pomocą kamer do rozpoznawania twarzy, gromadzenia na wielką skalę, agregowania i przetwarzania danych osobowych oraz szeroko zakrojonej obecności policji).

Pekin kontra reszta świata?

Sposób traktowania Ujgurów i innych mniejszości w Sinciang jest potępiany przez społeczność międzynarodową. W lipcu 2019 r. 22 kraje, w tym Japonia i Wielka Brytania, podpisały list wzywający Chiny do umożliwienia ekspertom ONZ dostępu do regionu. Wielka Brytania zapowiedziała nałożenie kar na przedsiębiorstwa, które nie ujawniają informacji o imporcie powiązanym z chińskim regionem Sinciang. Przyjęta przez Kongres USA ustawa zmusza amerykańskie firmy, by działając w Sinciang, upewniały się, czy ich produkty nie zawierają komponentów wytworzonych przy wykorzystaniu pracy niewolniczej. Rezolucję potępiającą Chiny za pracę przymusową przyjął też Parlament Europejski.

Mimo że deklaracja Departamentu Stanu USA nie spowodowała automatycznie żadnych kar, wydarzenie to – jak zauważył Peter Irwin z organizacji Uyghur Human Rights Project – będzie miało symboliczny wpływ, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i na arenie międzynarodowej. Darren Byler – ekspert z Sinciang i pracownik naukowy z tytułem doktora na Uniwersytecie Kolorado – przewiduje, że deklaracja USA wzmocni wnioski Ujgurów o azyl w Stanach Zjednoczonych, a także zwiększy presję na bojkot Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2022 w Pekinie.

Władze chińskie zaprzeczają zarzutom o łamanie praw człowieka w Sinciang-Ujgur. Tłumaczą, że obozy reedukacyjne są niezbędne do zapobiegania ekstremizmowi religijnemu i terroryzmowi w regionie. Co więcej, w oświadczeniu opublikowanym krótko po objęciu przez Joe Bidena prezydentury w Stanach Zjednoczonych, chińskie ministerstwo spraw zagranicznych ogłosiło sankcje wobec M. Pompeo i 28 innych urzędników Trumpa. Zakazało im oraz członkom ich najbliższej rodziny wjazdu do Chin, w tym Hongkongu i Makau, oraz ograniczyło możliwości ich działalności gospodarczej na tym obszarze.

Dlaczego światowe media milczą w sprawie prześladowania chrześcijan w Chinach?

Temat Ujgurów jest obecny w wielu globalnych środkach masowego przekazu, jednak w Europie i na świecie niestety niewiele uwagi poświęca się tragicznemu losowi chrześcijan, w tym katolików, w Chinach. Tymczasem może tam żyć nawet prawie 70 mln wyznawców Chrystusa, a samych katolików ok. 15 mln. Oficjalnie, zdaniem wielu ekspertów, podaje się zaniżone liczby. Ilość samych tylko kościołów i kaplic katolickich szacuje się na około 6 tys.

Doniesienia o prześladowaniach chrześcijan w Chinach oraz dewastacji miejsc kultu są bardzo częste. Władze niszczą przedmioty kultu religijnego, zamykają świątynie oraz zmuszają wiernych do podpisywania deklaracji wyrzeczenia się wiary. Sytuacja taka ma miejsce m.in. w prowincji Heilongjiang. Dochodzi tam nawet do przypadków uwięzienia kapłanów, a dzieci i młodzież obowiązuje oficjalny zakaz wchodzenia do kościołów. Na czele wielu wspólnot stoją duchowni wyznaczeni przez władze partyjne.

W 2020 r. – dwa tygodnie przed przyznaniem Chinom miejsca w Radzie Praw Człowieka ONZ – Zhang Xiaomai, właściciel księgarni internetowej Xiaomai Bookstore, został skazany przez sąd na 7 lat więzienia za prowadzenie działalności gospodarczej rzekomo niezgodnie z przepisami. Aresztowano go za sprzedaż sprowadzanej z zagranicy literatury chrześcijańskiej. Oprócz wieloletniej kary więzienia nałożono na niego grzywnę w wysokości ok. 25,3 tys. euro. O wydarzeniu poinformowała także obecna w Polsce organizacja Open Doors, działająca od 1955 r., która nagłaśnia przypadki prześladowań chrześcijan na świecie.

Chiński rząd, jak wskazuje Open Doors, ogranicza sprzedaż książek chrześcijańskich w internecie. Urzędnicy rzekomo namierzali klientów, z których część otrzymała nakaz zwrotu zakupionych książek.

Chrześcijańskie treści publikowane w sieci coraz częściej podlegają cenzurze. Właściciel popularnej platformy Renrenjiang odrzucił niedawno chrześcijański serwis streamingowy, który chciał opublikować za pośrednictwem platformy artykuł o pastorze i wspólnocie chrześcijan w północnych Chinach. Ponadto w ciągu ostatnich lat z innych platform internetowych usunięto wiele nagrań z kazaniami.

W rankingu Światowego Indeksu Prześladowań 2020 Chiny zajmują 23. miejsce wśród krajów, w których chrześcijanie są w największym stopniu prześladowani za swoją wiarę. 24 maja na całym świecie obchodzony jest Dzień Modlitwy za Kościół w Chinach, ustanowiony w 2007 r. przez papieża Benedykta XVI (na wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych, czczonej w głównym sanktuarium maryjnym w Szeszan w Szanghaju).

Troska o prawa człowieka w Sinciang jest dla dużej części społeczeństwa w USA istotną i często poruszaną publicznie kwestią. Jednak zapowiedź ostrego kursu wobec Pekinu w końcówce rządów administracji Trumpa może skomplikować podejście administracji Bidena do relacji bilateralnych z Chinami.

Dla Europejczyków prześladowania Ujgurów oraz chrześcijan mogą i powinny być prawdziwym wskaźnikiem pokazującym realia respektowania praw człowieka przez Pekin. Jest to istotne, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę zacieśnianie relacji gospodarczych władz UE z Chinami, które zmaterializowało się w ogłoszonym przez Komisję Europejską zakończeniem negocjacji kompleksowego porozumienia inwestycyjnego (Comprehensive Agreement on Investment – CAI).